Beata Zalot wiersze nowe


za oknem odwilż
a ja 
spływam po twoich palcach


***


nim zasnę
otwórz moje oczy
na oścież
niech zobaczę


***


zostawiłeś mnie
poza czasem
po drugiej stronie skóry
jest ciemno


***


pomiędzy grobami
tyle światła
jaki piękny dzień
na śmierć


***


W rdzawym wiadrze za stodołą
przegląda się niebo

za węgłem czyha czart
mała dziewczynka łka

w półmroku czarny pająk
na krosnach z rosy
śmierć jej tka 

ktoś rzucił urok

gaśnie lato


***


w poszukiwaniu 
nam nie przeznaczonego czasu
przegrzebuję
myśli
maile
szuflady

wczoraj znalazłam ścieżkę
pomiędzy krzakami róż
którą szłam 
nie do naszego domu


***


a jeśli ten kulawy pies
wynędzniały i głodny
który patrzył na mnie z wyrzutem
to nie jest zwykły pies

kto powiedział, że Bóg
musi mieć ludzką twarz


***


Słowo na noc
jedno
jak ćma
uderzenie
jak głaz
otulone ciemnością
zmartwychwstanie w snach
i uleci
rozpostartym skrzydłem
przetnie ciszę
uniesie się 
ponad sens
brzemienne
dźwięczne
nasycone
pod własnym ciężarem
opadnie
tysiącem myśli
lekkich jak pióra
suitą wzruszeń
opowieścią
pełną dygresji
modlitwą dziękczynną

splotem nerwów
plątaniną skojarzeń
szyfrem
który otwiera

słowo klucz
słowo na noc
jedno


***

Jasiek Kikla

Przepędzał chmury
odbierał nogom moc
i dawał siłę
kiedy chciał

w dzień służył Bogu
w nocy diabłu

z tajemnej księgi
czytał świat
zaklęty w znakach
w palecie barw
w zapachu malw

aż kiedyś ze starości 
czarownik Jasiek Kikla
niepostrzeżenie
zgasł


strona główna